Home Random Page


CATEGORIES:

BiologyChemistryConstructionCultureEcologyEconomyElectronicsFinanceGeographyHistoryInformaticsLawMathematicsMechanicsMedicineOtherPedagogyPhilosophyPhysicsPolicyPsychologySociologySportTourism






Nowe media – charakterystyka ogólna, pojęcia, cechy

Ø Techniki przekazu oraz technologie stosowane powszechnie od połowy lat 80. XX wieku

Ø Komunikacja poprzez n.m. charakteryzuje się interaktywnością, indywidualizacją, asynchronicznością

Ø Początki epoki n.m. wiążą się z upowszechnieniem techniki komputerowej (komputerów osobistych) oraz telewizji satelitarnej i wideo

Ø Wyznacznikiem przemian jest TV, a n.m. to techniki pozyskiwania, utrwalania, przetwarzania i transmisji informacji, danych, dźwięków i obrazu wynalezione i wprowadzone do użytku później od TV

Ø N.m. pozwalają na pełniejsze oraz „nietradycyjne” (wymagające aktywności odbiorcy) wykorzystanie urządzeń elektronicznych.

Ø N.m. umożliwiają lub usprawniają interaktywność.

 

Kluczowe cechy nowych mediów:

§ Interaktywność: współczynnik reakcji na ofertę nadawcy ze strony użytkownika

§ Obecność społeczna (socjalność): poczucie osobistego kontaktu z innymi

§ Bogactwo mediów: stopień redukcji niejednoznaczności, liczba wskazówek, angażowanie zmysłów i większa osobistość

§ Autonomia: stopień niezależności od źródła i jego kontroli

§ Ludyczność: źródło rozrywki, a nie użyteczności

§ Prywatność

§ Personalizacja: stopień unikalności i personalizacji przekazu

 

Interaktywność:

  • Bliskość (społeczna wobec innych)
  • Aktywizacja zmysłów
  • Postrzegana szybkość
  • Obecność na odległość

Wymiary:

  • Kierunek komunikowania
  • Elastyczność czasowa i role podczas wymiany
  • Poczucie miejsca w otoczeniu komunikacyjnym
  • Poziom kontroli
  • Postrzeganie celu (orientacja na wymianę lub perswazję)

 

 

2. Pokolenia a technologie – charakterystyka 4 głównych pokoleń

Do niedawna X i Y kojarzyły się nam głównie z lekcjami matematyki. Dziś tymi literami oznacza się kolejne pokolenia wchodzące na rynek pracy. Przy okazji trwa dyskusja na temat sensu tworzenia tego rodzaju kategorii socjologicznych, odnoszących się według niektórych nie do pokoleń (to byłoby nadużycie), ale „pokolenioidów”, bytów pokoleniopodobnych. Pojawiają się też głosy, że ta praktyka niewiele wnosi do dyskusji publicznej, a nawet zamazuje prawdziwy obraz rynku pracy. Inni widzą w niej ułatwienie w dopasowywaniu potrzeb pracowników i pracodawców.

Alfabet generacji

„Iksy” to błękitne kołnierzyki. Urodzeni przed rokiem 1980 trzydziestoparolatkowie, dla których praca była i jest dla najważniejsza, choć z wiekiem coraz bardziej doceniają równowagę między nią a życiem prywatnym. Nadal jednak wśród innych na rynku pracy wyróżnia ich kult pracy.



Urodzone w połowie i pod koniec lat 80. „Igreki” nie żyją po to, by pracować, lecz pracują, by żyć. Nie mają wygórowanych oczekiwań finansowych, rozwój zawodowy też nie jest dla nich najważniejszy. Nie są materialistami. A nie wymagając wiele od życia, wiele z siebie też nie dają. Pracują osiem godzin dziennie, a pozostały czas wolą poświęcić na hobby czy spędzić go z rodziną.

No i „Zetki”, młodzi urodzeni po roku 1990. Dopiero startują na rynku pracy, ale już dobrze wiedzą, czego chcą. Ogromnie przywiązani do nowych technologii, oczekują dobrej płacy, dopasowania miejsca i sposobu wykonywania pracy do ich życiowych przyzwyczajeń (telepraca, elastyczny czas zatrudnienia). Taką właśnie postawą zniechęcają często do siebie pracodawców, nienawykłych do tego, by to pracownik określał reguły gry.

Kategorie te nie uwzględniają, rzecz jasna, wszystkich pracowników. Równocześnie powstają kolejne, często obejmujące zasięgiem przedstawicieli innych, już sklasyfikowanych nurtów. Jest np. generacja C (od angielskiego connected – podłączony), która obejmuje wszystkich będących zwolennikami bycia online. Znaleźć wśród nich można zarówno przedstawicieli „Iksów”, „Igreków”, jak i „Zetki”.

Często kategorie te budowane są na bazie innych, już funkcjonujących w świadomości społecznej. Powszechnie znane jest określenie pokolenia powojennego wyżu demograficznego – baby boomers. To ludzie urodzeni w latach 50. i 60. na Zachodzie. Pomimo dojrzałego wieku, wielu z nich nadal jest aktywnych zawodowo. Ci, którzy już nie pracują, korzystają z wypracowanego przez siebie przez lata kapitału: podróżują, odpoczywają… Ich dzieci to pokolenie Y, przez niektórych określane jako echo boomers.

Warto pamiętać o różnicach w umiejscowieniu w czasie tych kategorii w USA, Europie i w Polsce. Przesunięcia te spowodowane są uwarunkowaniami społecznymi i historycznymi. W Polsce większość ważnych procesów społecznych i kulturowych zachodziła nieco później niż Zachodzie.

Ile ich łączy, ile dzieli

W naukach społecznych przyjęło się, że – pisząc w ogromnym uproszczeniu – aby można było mówić o pokoleniu, wszystkich jego członków powinna łączyć pewna charakterystyczna więź, wspólnota wartości i przekonań. Często tym wewnętrznym spoiwem jest wspólne przeżycie pokoleniowe. Było nim na przykład doświadczenie drugiej wojny światowej czy przemian 1989 roku. Tym, co pozwala na wyodrębnienie pokolenia, jest też zaistnienie konfliktu pomiędzy „młodymi’ a „starymi”. Łącznie kryterium to można określić mianem społeczno-kulturowego.

Pokolenia X, Y czy Z wyodrębnione zostały natomiast głównie ze względu na tzw. kryterium biologiczne. Wyznacznikiem jest data urodzenia. Nie można nie zauważyć podobieństw stylu życia obserwowanego wśród „Iksów” i „Igreków”. W przypadku tych drugich znakiem rozpoznawczym jest przywiązanie do nowoczesnych technologii. Bezpośrednie spotkania towarzyskie czy rodzinne, preferowane przez „Iksów”, u „Igreków” częściowo ustąpiły miejsca kontaktom za pośrednictwem internetu czy telefonu.

Tym, co może budzić wątpliwość, czy aby na pewno te grupy tworzą odrębne generacje, jest brak wyczuwalnej więzi między ich członkami. Brakuje wśród nich poczucia odrębności w obrębie całej tej grupy jako całości. Młode „Igreki” czy „Zetki” wychowane zostały w kulcie indywidualizmu i rywalizacji. W szkole czy na rynku pracy działają zwykle w pojedynkę i dążą do osiągnięcia osobistego sukcesu, a nie sukcesu całego pokolenia. Nie musiały, jak pokolenie rodziców, walczyć o swoje, ani zbyt wcześnie brać za siebie odpowiedzialności.

Jednak stopniowo, co jest szczególnie zauważalne w kryzysie, postawa „ja w centrum” ustępuje miejsca „ja wspólnotowemu”. Świadczy o tym chociażby rosnąca popularność nowego trendu społecznego jakim jest ekonomia dzielenia się. Jednym z jej przejawów jest tworzenie kooperatyw czy rozkwit spółdzielczości. Zysk wypracowywany jest wspólnie przez wszystkich członków spółdzielni. Jednak to wciąż nieliczne przypadki.

Jak zarządzać „Iksem”, a jak „Igrekiem”?

Wszyscy znamy powiedzenie „Z niewolnika nie będzie pracownika”. Gdy młodego, wiecznie podpiętego do sieci przykujemy do biurka na co najmniej osiem godzin bez swobodnego dostępu do mediów społecznościowych, z pewnością nie odpłaci się pracodawcy większą wydajnością oraz lojalnością. Ale gdy etat zamienimy mu na telepracę, a system pracy na zadaniowy, efekty mogą być o wiele lepsze. Zrozumiały to już niektóre firmy niemieckie czy amerykańskie, np. Google, oferując pracownikom możliwość bardziej samodzielnego i elastycznego dopasowywania do swoich potrzeb czasu i miejsca pracy.

Wprowadzanie kategorii pokoleniowych jest pomocne, bo ułatwia lepsze dopasowanie oferty do potrzeb. Trzeba tylko pamiętać, że są to typy idealne, wskazują jedynie charakterystyczne cechy danej grupy i sugerują działania wobec niej. Bo przecież, dla przykładu, nie wszyscy urodzeni po 1990 r. to aktywni użytkownicy internetu. Znany jest problem wykluczenia cyfrowego mieszkańców obszarów wiejskich. Bariera cenowa dostępu do cyfrowych gadżetów jest nie do pokonania często też dla mieszkańców biedniejszych dzielnic wielkich miast.

Z drugiej strony, także pracownicy powinni wykazać się pewną elastycznością, lepiej dopasowując swoje oczekiwania oraz umiejętności do realiów rynkowych. W szczególności chodzi tu o niezawyżanie oczekiwań płacowych i przezwyciężenie u siebie niechęci do wykonywania pracy, którą mogą zrazu uznać za mało interesującą.

Tzw. zasoby pracy w Polsce już dziś starzeją się w zastraszającym tempie. Mała liczba urodzeń nie spowoduje prostej zastępowalności pokoleń na rynku. Już wkrótce spodziewany niedobór rąk do pracy wymusi zmianę postępowania także na polskich pracodawcach. Będzie się liczyła każda para rąk. Być może więc warto pokusić się o wytworzenie socjologicznej kategorii pracodawców? Może ułatwiłoby to zrozumienie i prowadzenie dialogu między pracodawcami a pracownikami?

Sytuacja na rynku pracy przypomina dziś trochę polską szkołę: gdy uczeń osiąga słabe wyniki, winą obarcza się za to jedynie ucznia. Tymczasem zapomina się, że wynik to wypadkowa wielu zmiennych. Zależy także od wkładu pracy wniesionego przez nauczyciela.

BABY-BOOMERS: 1946-64, najbardziej wpływowa grupa społeczna w wielu krajach; na fali powojennego entuzjazmu (zakończenie wojny, gwałtowny rozwój ekonomiczny) i wyżu demograficznego; prognozuje się że pokolenie to może spowolnić amerykańską gospodarkę, jest większy przyrost emerytów niż ludzi zdolnych do pracy, Sytuacja ta zaszkodzi nie tylko amerykańskiemu PKB, ale też firmom takim jak General Motors, Ford, Toyota, Harley Davidson, czy Whole Foods – większość emerytów będzie bowiem ograniczała wydatki na dobra luksusowe lub nie będące produktami pierwszej potrzeby. „Osoby starsze mają zwykle niższe dochody i są słabszymi konsumentami, a to oznacza, że wzrost wydatków konsumenckich będzie również mniejszy”.

GENERACJA X– pokolenie ludzi urodzonych w Polsce między 1961 a 1985.W innych krajach przyjmuje się nieco inne daty, np. w USA do 1980. X oznaczać ma niewiadomą – ludzi, którzy nie wiedzą, dokąd mają zmierzać, społeczeństwo zagubione w chaosie współczesności, wykreowanych przez modę wzorców, szukające odpowiedzi na trudne pytania i sensu własnej egzystencji.

Wyznacznikiem przynależności była tutaj abnegacja, nonszalancki styl i sposób życia, bezbarwność. Często są to ludzie wykształceni, pracownicy korporacji, yuppies, z jednej strony odrzucający świat wykreowany przez marketing, z drugiej rzucający się w wir konsumpcjonizmu. Żyjący bez celu, autorytetów lub po prostu z poczuciem "pominięcia" przez historię (podczas ich życia/młodości nie zaszły żadne znaczące procesy historyczne), cierpiący na "Weltschmerz", odrzucający "wyścig szczurów".

GENERACJA Y– pokolenie wyżu demograficznego z lat 80. i 90. XX wieku (w Polsce niekiedy - urodzeni po 1986 roku[1]), nazywane jest również "pokoleniem Milenium", "następną generacją" oraz "pokoleniem klapek i iPodów". Po raz pierwszy nazwa ta pojawiła się w 1993 roku, w magazynie "AD Age".

W odróżnieniu od poprzedniej generacji, określanej mianem Generacji X, "oswoili" nowinki technologiczne i aktywnie korzystają z mediów cyfrowych i technologii cyfrowych i uznawani są za generację zuchwałą, otwartą na nowe wyzwania.

§ Cechy charakterystyczne przedstawicieli Generacji Y

§ Aktywnie i w każdej dziedzinie życia korzystają z technologii i mediów cyfrowych.

§ Żyją w "globalnej wiosce" dzięki dostępowi do Internetu mają znajomości na całym świecie.

§ Cechuje ich duża pewność siebie.

§ Często dłużej mieszkają razem z rodzicami, opóźniając przejście w dorosłość.

§ Ważniejsza staje się dla nich jakość życia i doświadczenia życiowe, niż posiadanie.

§ Są dobrze wykształceni i gotowi dalej się rozwijać.

§ Są tolerancyjni i otwarci na to, co inne.

§ Nie pamiętają czasów PRL-u, wychowali się w realiach wolnego rynku.

Według badań przeprowadzonych w University of New Hampshire, cechuje ich wysokie mniemanie o swoich umiejętnościach, przekonanie o własnej wyjątkowości, nadmierne oczekiwania oraz silna awersja wobec krytyki

Pokolenie Y w pracy

§ Chcą pracować, ale nie całe życie - myślą o przyszłości na emeryturze, planują długoterminowo, chętnie zakładają własny biznes.

§ Nie jest dla nich istotna stabilna praca na dłuższy czas, często uważani są za nielojalnych pracowników.

§ Sporą uwagę przywiązują do życia prywatnego, oczekując dużej swobody i elastycznego czasu pracy. Mają duży apetyt na życie i nie chcą się ograniczać - praca nie może ich ograniczać.

§ Przełożonych traktują jak równych sobie pracowników, ale z szerszymi kompetencjami.

§ Oczekują od pracodawcy wyznaczania celów i kontroli[5], prowadzenia "za rękę".

§ Są świetnie przygotowani do pracy w realiach wolnego rynku i globalizacji.

§ Dobrze rozwiązują częste problemy, ale słabiej radzą sobie z niestandardowymi.

 

Zagrożenia i kontrowersje

Technologia, z której tak aktywnie korzystają, pozostawia im mało czasu na myślenie autonomiczne i wyrobienie sobie własnych poglądów, jednocześnie zaś umożliwia im sprawdzanie wiedzy w różnych źródłach.

Dochodzi do stopniowej alienacji pokoleniowej - nie kontaktują się niemal wcale z przedstawicielami poprzednich pokoleń (nie licząc rodziców).

Nie szukają autorytetów, żyjąc w przekonaniu, że "wszystko jest w ich rękach" i nikt nie może im nic narzucić.

Uważają, że jeśli czegoś nie ma w sieci, to taka rzecz nie istnieje - ogranicza to ich zdolność rozwiązywania problemów.

Nauczeni biegłego posługiwania się klawiaturą, zapominają jak się pisze ręcznie.

Często są zbyt pewni siebie i niecierpliwi, muszą się dopiero uczyć odpowiedzialności za swoje czyny.

 

GENERACJA Z: Urodzeni po 1990 roku, dorastający w czasie dobrobytu i wśród najnowszych technologii. Wchodzą na rynek pracy w czasie kryzysu i załamania gospodarczego. Młodzi z generacji "Z" żyją w świecie wirtualnym i mimo swojej otwartości nie do końca rozumieją świat realny. To również najbardziej podzielone pokolenie. Pierwsze, którego przyszłość w tak dużym stopniu zależeć będzie od rodziców i od tego, czy wykorzystali oni szanse po przemianach ustrojowych. Będą musieli stawić czoła kryzysowi, znać egzotyczne języki obce i zaakceptować szefa muzułmanina albo Hindusa.

Po pokoleniu Y – urodzonych po 1980 roku, przyjdzie "generacja Z". Dla pracodawców (z pokolenia X i baby boomers) już współpraca z pokoleniem Y jest problematyczna. To młodzi ludzie dorastający w zupełnie innym świecie – świecie nowych technologii. Nie istnieje dla nich życie bez komputerów, smartphonów i internetu. Nie korzystają z bibliotek, nie lubią papierowych gazet i ręcznego pisania. Nie przywiązują się też do miejsca pracy. Odchodzą, jeśli nie spełnia ich oczekiwań. "Pokolenie Z" to generacja jeszcze bardziej zaangażowana technologiczne i zupełnie zagubiona w realnym świecie.

Dramat tego pokolenia polega na tym, że jest ono bodaj najbardziej podzieloną generacją, w sensie ekonomiczno-mentalno-kulturowym, od czasów zakończenia II wojny światowej. Pamiętajmy, że jest to pierwsze pokolenie po przełomie '89, przy którym tak wyraźnie będzie widać, kto "dostał w spadku po rodzicach": wykształcenie, zamożność, otwartość na świat i szansę na sukces zawodowy. Są to przecież dzieci dzisiejszych 40-parolatków, czyli tych, którzy mogli wykorzystać szanse, które przyniósł wolny rynek i przemiany w Polsce

 


Date: 2015-12-24; view: 3485


<== previous page | next page ==>
Are you proud of our national holidays and traditions? | Klasa kreatywna a kultura remiksu (mashup)
doclecture.net - lectures - 2014-2019 year. Copyright infringement or personal data (0.005 sec.)