Home Random Page


CATEGORIES:

BiologyChemistryConstructionCultureEcologyEconomyElectronicsFinanceGeographyHistoryInformaticsLawMathematicsMechanicsMedicineOtherPedagogyPhilosophyPhysicsPolicyPsychologySociologySportTourism






Klasa kreatywna a kultura remiksu (mashup)

KULTURA REMIKSU

Autorem tego terminu jest prawnik Larry Lessig, zwolennik reformy dotyczącej praw autorskich, w sposób gwarantujący większą otwartość i większą swobodę użytkownikom danych utworów. Kultura remiksu polega na wykorzystaniu istniejących już utworów np. muzycznych, w taki sposób, aby stworzyć zupełnie nowy utwór.

Najpopularniejszą dziedziną wykorzystania remiksu jest właśnie muzyka, jednak na przełomie XX i XXI wieku zaczęto miksować także filmy czy oprogramowania komputerowe. Wykorzystanie tej kultury można także zauważyć w modzie i sztuce. Głównym źródłem rozpowszechniania i promowania kultury remiksu jest Internet, trudno się temu dziwić, ponieważ oprócz możliwości rozpowszechniania remiksów mamy możliwość znalezienie ogromnej ilości materiału do ich tworzenia.

Dzięki kulturze remiksu, odbiorcy mogą bardziej uczestniczyć w kulturze, czyli mają szansę się rozwijać. Jednak uczestnictwo w tej kulturze wymaga od jej uczestników kompetencji kulturowych oraz znajomości i umiejętności łączenia ze sobą różnych motywów.

Remiksy może tworzyć każdy z nas, chociażby za pomocą photoshop’a, zmieniając dowolne zdjęcie czy film.

Terminem podobnym do remiksu jest mashup. Różnica polega na tym, że remiks zmienia materiał zatracając przy tym jego podstawowe cechy i pochodzenie, a mashup łączy ze sobą fragmenty materiałów w niezmienionym kształcie. Mashup może dotyczyć np. informatyki/Internetu, wtedy polega to na połączeniu ze sobą funkcji różnych witryn, w wyniku, czego otrzymujemy wyjątkowe witryny internetowe lub aplikacje. Rozwój mashupów nastąpił dzięki Google Maps, zaczęto montować zdjęcia z Google z własnymi informacjami, w ten sposób powstała, np. Chicago Crime Map, czyli mapa, która pokazuje miejsca gdzie popełniane są przestępstwa w Chicago.

Jednak wydaje mi się, że popularniejsza forma mashupu dotyczy muzyki, poprzez umiejętne połączenie ze sobą dwóch lub więcej utworów, które mogą pochodzić z różnych gatunków muzycznych otrzymujemy jedną spójną kompozycję. Za przykład może posłużyć amerykański serial Glee, w którym dosyć często wykonywane są mashupy różnych piosenek.

KLASA KREATYWNA

Klasa kreatywna to socjoekonomiczny termin, którym ekonomista i socjolog Richard Florida, profesor i dyrektor Martin Prosperity Institute w Rotman School of Management Uniwersytetu Toronto, określił klasę będącą główną siłą napędową rozwoju ekonomicznego miast postindustrialnych w Stanach Zjednoczonych. Według Floridy, w skład klasy kreatywnej wchodzi około 40 milionów pracowników, czyli 30% siły roboczej Stanów Zjednoczonych. Na podstawie Standardowego Systemu Klasyfikacji Zawodowej (Standard OccupationalClassification System) podzielił ją na dwie grupy:



"Superkreatywny rdzeń": grupa ta obejmuje około 12% zawodów wykonywanych przez Amerykanów. Dotyczy szerokiego zakresu dyscyplin od nauki poprzez inżynierię, edukację, programowanie komputerowe, prace badawczo-rozwojowe, jak również osób związanych ze sztuką, projektowaniem i mediami. Florida uważa, że przedstawiciele tej grupy „w pełni angażują się w proces twórczy” (2010, s.83) . Superkreatywny rdzeń jest postrzegany jako nowatorski, opracowujący produkty komercyjne i dobra konsumpcyjne. Głównym celem zawodowym jego członków jest szukanie kreatywnych i nowatorskich rozwiązań. „Ich praca wiąże się nie tylko z rozwiązywaniem, ale i ze wyszukiwaniem problemów” (Florida 2010, s. 84).

Twórczy profesjonaliści: to klasyczni pracownicy o gruntownym przygotowaniu naukowym działający w sektorach takich jak służba zdrowia, biznes, finanse, prawo i edukacja. „Ludzie ci zajmują się twórczym rozwiązywaniem konkretnych problemów, korzystając z rozległej wiedzy” nabytej w toku wyższej edukacji (Florida 2010, s.84).

Dodatkowo do klasy kreatywnej zalicza się znacznie mniej licznych przedstawicieli bohemy. Florida przewiduje, że klasa kreatywna stanie się głównym motorem wzrostu gospodarczego i w przeciągu następnego dziesięciolecia stworzy kolejne 10 milionów miejsc pracy.

Różnorodne i indywidualistyczne style życia wyznawane przez klasę kreatywną opierają się na wielowymiarowym aktywizmie i działaniach eksperymentalnych. Florida (2010) posługuje się zwrotem kultura ulicy, by zdefiniować tego typu zachowania. Termin ten przywoływać może na myśl „bogatą mieszankę kawiarń, ulicznych muzyków małych galerii i restauracji, czyli wszystkie te elementy kultury, w ramach których w której trudno oddzielić uczestnictwo od obserwacji, twórczość od samego twórcy” (s. 172-173). Członkowie klasy kreatywnej wiele podróżuję lub kupują antyków, wybierają zajęcia na świeżym powietrzu, jak jazda na rowerze czy bieganie. Wybierają rolę uczestników, a nie widzów (Florida, 2010).

KLASA KREATYWNA!!!!!!

Niektóre idee trafiają do polskiego dyskursu publicznego z opóźnieniem. Tak było też z pojęciem „klasy kreatywnej”, stworzonym przez Richarda Floridę. Przełomowa książka jego autorstwa – „Narodziny klasy kreatywnej” trafiła na nasz rynek wydawniczy aż 10 lat po premierze w USA. Ta publikacja, stanowiąca nowe i świeże spojrzenie na rozwój gospodarki opartej o wiedzy, stawia pytania i w naszej rzeczywistości. R. Florida zastanawia się, dlaczego niektóre regiony rozwijają się intensywnie, przyciągając inwestycje w pożądane nowoczesne technologie, zaś inne – choć na pierwszy rzut oka oferują równie sprzyjające warunki – nie doświadczają tego typu rozwoju. Dobrym przykładem może być tu Pittsburgh, miasto posiadające liczne uniwersytety z tradycjami, które jednak nie zajmuje liczącej się pozycji w prowadzeniu badań z obszaru medycyny czy technologii informatycznej. Dodatkowo samo miasto jest dość atrakcyjnym miejscem do życia, oferując swoim mieszkańcom parki, muzea, kina i różnego rodzaju wydarzenia kulturalne. Bardzo dobra jest też infrastruktura drogowa i lotniskowa, a jednak wciąż więcej osób z miasta wyjeżdża niż się w nim osiedla. R. Florida przyjrzał się z bliska temu paradoksowi i doszedł do wniosku, że dla osób, które odpowiadają za budowanie gospodarki przyszłości – opartej o wiedzy, atrakcje takie, jak wspomniane wyżej niekoniecznie są na pierwszym miejscu. Ludzie kreatywni chcą po prostu mieszkać tam, gdzie mieszkają im podobni. Tam, gdzie relacje społeczne dostarczają inspiracji i możliwości do realizacji nowych pomysłów. Klasa kreatywna ceni takie wartości jak talent, tolerancja i technologia, tworzące 3T.

 

Wyróżniając trzon kreatywny (creativecore) i kreatywnych profesjonalistów (creativeprofessionals), ocenił liczebność klasy kreatywnej w Stanach Zjednoczonych na ok. 30 proc. populacji. W skład klasy kreatywnej wchodzą bardzo różne zawody: aktorzy, inżynierowie, informatycy, twórcy, pisarze, dziennikarze, prawnicy, słowem wszyscy, którzy swoją pracą tworzą nowe wartości lub wspierają osoby je tworzące. Za największe skupiska klasy kreatywnej w USA można uznać Kalifornię ze słynną i wielokrotnie opisywaną Doliną Krzemową oraz Boston z drogą nr 128 (route 128), wokół której swoje siedziby umieściły liczne firmy z obszaru nowoczesnych technologii.

 

Niezwykle ciekawym zagadnieniem pozostaje kwestia istnienia klasy kreatywnej w Polsce i jej wpływu na gospodarkę. Choć już od pewnego czasu fenomenem klasy kreatywnej szeroko interesowały się media, to brakowało naukowego spojrzenia na ten problem. Jak liczna jest w rzeczywistości klasa kreatywna? Jaki jest jej wpływ i znaczenie w życiu gospodarczym? Czy klasa kreatywna ma szansę stać się „kołem zamachowym” rozwoju regionów, a jeśli tak, to których? Problematykę tę postanowił zbadać prof. Krzysztof Klincewicz z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego wraz ze współpracującym zespołem. Książka „Klasa kreatywna w Polsce. Technologia, talent i tolerancja.

 

W pierwszym rozdziale publikacji czytelnik zapoznaje się z prezentacją wyników badań R. Floridy, a autorzy podają także dane dotyczące liczebności klasy kreatywnej na świecie i w Polsce, szacując ją w naszym kraju na ok. 3 mln osób, w tym – ok. 0,5 mln stanowiące trzon kreatywny. W drugim rozdziale czytelnik zapoznaje się z wpływem modelu Floridy na rozwój gospodarczy. Szczególne cenne – z punktu widzenia toczących się dyskusji o przyszłym budżecie Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020 jest powiązanie tych rozważań z przybliżeniem czytelnikom idei inteligentnej specjalizacji.

 

Bardzo ciekawe dane przynosi rozdział 3, pokazujący zróżnicowanie polskich województw. Trzon kreatywny okazuje się najliczniejszy w woj. mazowieckim, dolnośląskim i pomorskim (a w praktyce można chyba uznać – w stolicach tych województw). „W polskich realiach potwierdzone zostały zależności, zidentyfikowane przez Richarda Floridę w modelu „3T”. Stymulowanie rozwoju regionalnego wymaga więc równoczesnego rozwoju trzech obszarów – technologii, talentu i tolerancji. Nie wystarczy koncentracja na jednym z owych „T – technologii, czyli dążenie do zwiększenia nakładów na działalność badawczo – rozwojową czy przyciąganie do regionu firm zaawansowanych technologii. Rozwój gospodarki opartej na wiedzy jest uzależniony od równoczesnego stymulowania rozwoju trzech „T”” – czytamy w publikacji. To ważne zalecenie dla władz regionów, dla których wsparcie inwestycji w twardą infrastrukturę badawczą jest pewnie łatwiejsze i bardziej namacalne, niż wspieranie tolerancji czy talentów. Przy okazji warto polecić czytelnikowi zapoznanie się z interesującym case-study Płocka, miasta z silną bazą przemysłową i naukową (przemysł chemiczny), które jednak zmaga się z odpływem młodzieży, nie wspominając o sile przyciągania osób wykształconych z innych ośrodków. Autorka tej części publikacji stawia tezę, że wynika to właśnie z niedostatecznego wsparcia przez władze miasta pozostałych dwóch „T”.

 

Czwarty rozdział przynosi omówienie wyników badań nad klasą kreatywną w różnych państwach świata, zaś rozdział piąty przynosi omówienie relacji między klasą kreatywną a kapitałem ludzkim i społecznym. Rozdział 6 pokazuje, że w Polsce – podobnie jak w USA – regiony o wysokim poziomie „3T” mają dodatnie saldo migracji, przyciągają nowych mieszkańców.

 

Ciekawe dane i wykresy przynosi rozdział 7, omawiający silne strony poszczególnych regionów w badaniach naukowych. Znajdziemy w nim wykresy pokazujące „efektywność” poszczególnych dziedzin nauki w regionach (liczba zatrudnionych badaczy z danej dziedziny na 1000 pracujących a liczba publikacji naukowych).

 

Rozdział 8. przynosi zaskakujące spostrzeżenie: regionalne programy operacyjne często wspierają obszary, w których regiony mają niedociągnięcia w zakresie „3T”. Jest to o tyle ciekawe, że gdy powstawały RPO, koncepcje Floridy nie były jeszcze szerzej znane w Polsce.

 


Date: 2015-12-24; view: 1163


<== previous page | next page ==>
Nowe media – charakterystyka ogólna, pojęcia, cechy | Creative commons – założenia, warunki licencji
doclecture.net - lectures - 2014-2020 year. Copyright infringement or personal data (0.003 sec.)