Home Random Page


CATEGORIES:

BiologyChemistryConstructionCultureEcologyEconomyElectronicsFinanceGeographyHistoryInformaticsLawMathematicsMechanicsMedicineOtherPedagogyPhilosophyPhysicsPolicyPsychologySociologySportTourism






Sonet V. O nietrwałej miłości rzeczy świata tego – opracowanie

O nietrwałej miłości rzeczy świata tego - analiza i interpretacja

Utwór ten jest parafrazą na temat wzięty ze znanego anakreontyku tłumaczonego dość wiernie przez Kochanowskiego we Fraszkach. Poeta nadaje mu tytuł Z Anakreonta:

Ciężko, kto nie miłuje, ciężko, kto miłuje, Najciężej, kto miłując łaski nie zyskuje. Zacność w miłości za nic, fraszka obyczaje, Na tego tam naraczej patrzają, kto daje.

Sęp zaczerpnął z tego anakreontycznego erotyku początkową sentencję, wykorzystał paradoks nieszczęścia w miłowaniu i nieszczęścia w niemiłowaniu, ale rozwinął go w inny, właściwy sobie sposób.

Zamiast o mękach kupionej miłości mówi o konflikcie pragnienia i nienasycenia. Zestawia dwa rodzaje miłości. Najpierw jego uwagę zwracają:

Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone Piękne oblicze […]


Poeta, stosując wyliczenie, pyta o sens przywiązania do rzeczy materialnych, bogactwa, sławy, urody, władzy („sceptr”, czyli berło utożsamia władzę). Te wartości wydają się człowiekowi wspaniałe, „smakują” mu (poeta określa je w kategoriach słodyczy), ale ponieważ „myśli cukrują nazbyt rzeczy one”, są one upiększone, uatrakcyjnione przez ludzką wyobraźnię. Tak naprawdę jednak dobra te „i mienić, i musza się pasować”, są bardzo nietrwałe i szybko przemijają. Co więcej, „zawodzą one duszę”, której nie da się nasycić takimi pozornymi wartościami. Motyw rozdwojenia duszy i ciała jest bardzo bliski Szarzyńskiemu. Ciało jest dla niego tą częścią natury człowieka, która zawodzi duszę, przeszkadzając mu w dążeniu do doskonałości.

Konflikt pokazany w utworze znajduje jednak swoje rozwiązanie, wyrażone jest ono w ostatnim dystychu. Zgodnie z filozofią poety uspokojenia należy szukać w Bogu, gdyż tylko tam można je odnaleźć. Miłość ludzka powinna być skierowana ku wartościom trwałym, bezwzględnym, ku Absolutowi. Bóg jako jej jedyny przedmiot stanowi adresata bezpośredniego zwrotu podmiotu lirycznego, nazywany przez niego „wieczną i prawą pięknością”. To rozwiązanie sprzeczności w ludzkim losie przychodzi nagle i niespodziewanie, nadając ostatniemu dwuwersowi charakter puenty. W szczególnie wyrazistym zaakcentowaniu go pomaga zastosowana tu ponadto przerzutnia.

Forma sonetu, po którą sięgnął poeta, zbudowana jest z trzech strof czterowersowych (o układzie rymów: abba; abba; cdcd) i tej właśnie wspomnianej, kończącej utwór strofy dwuwersowej (o rymach: ee). Taki układ pozwala na wyostrzenie finalnej refleksji odnoszącej się do problemu rozważanego w poprzednich strofach. Wykład podmiotu lirycznego na temat wartości kończy się zatem dobitnym sformułowaniem o charakterze właściwym zwłaszcza epigramatowi.



Tradycyjny, antyczny gatunek nasycił poeta charakterystycznymi dla epoki baroku środkami stylistycznym. Utwór zaczyna się antytezą:

„I nie miłować ciężko, i miłować Nędzna pociecha […]”

i zawartym w niej ponadto oksymoronem: „nędzna pociecha”. Pojawia się rozbudowane do rozmiarów całej strofy pytanie retoryczne, licznie występują przerzutnie, zmiany w szyku zdania. Służą one podkreśleniu rozdarcia wewnętrznego człowieka, chaosu w jego życiu i w ogóle w całym świecie, którym żądzą nietrwałe i pozorne wartości.


Date: 2016-03-03; view: 534


<== previous page | next page ==>
Sonet IIII. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem - opracowanie | Traffic Alert and Collision Avoidance System (TCAS).
doclecture.net - lectures - 2014-2020 year. Copyright infringement or personal data (0.002 sec.)