Home Random Page


CATEGORIES:

BiologyChemistryConstructionCultureEcologyEconomyElectronicsFinanceGeographyHistoryInformaticsLawMathematicsMechanicsMedicineOtherPedagogyPhilosophyPhysicsPolicyPsychologySociologySportTourism






Związek guru i ucznia

Chciałbym powiedzieć trochę o związku mistrz duchowy- uczeń. Guru nie myśli o sobie, że jest guru, ale przyjmuje tę pozycję w celu wytrenowania swoich uczniów. W każdym innym wypadku sam uważa się za ucznia. Czuje obecność swojego mistrza duchowego i przyjmuje jego słowa jako swoje życie i duszę. Codziennie rano śpiewamy, że słowa mistrza duchowego ożywiają naszą świadomość. Oto rzeczywisty sposób sprawdzenia guru- na podstawie tego, co mówi. Mówienie jest głównym sposobem budzenia nas z ignorancji. Nazywa się to śabda brahmana- duchowym dźwiękiem. Jeśli wychodzi on z ust mistrza duchowego, może przeniknąć naszą ignorancję. Słuchamy tych słów i później, gdy właściwie je zrozumiemy, możemy powtarzać. Taka jest właśnie kwalifikacja mistrza duchowego- on powtarza tak jak jest. Dlatego też czasami jest to, można powiedzieć, test dla tych, którzy są bardzo inteligentni. Inteligentną osobę będzie kusiło, aby trochę do tego dodać, uczynić to trochę lepszym.

Mówi się, że diabeł jest bardzo inteligentny, albo że spośród wszystkich uczniów Chrystusa, Judasz był najbardziej inteligentny. Jednakże taka inteligencja wpędziła ich w tarapaty. Więc prawdziwą inteligencją jest przyznanie się, że w obecności mistrza duchowego jesteśmy głupcami. Taka jest właściwa postawa ucznia. Dlatego, że wiedza pochodzi od Kryszny. Nikt nie może być bardziej inteligentny od Kryszny. Śrila Bhaktisiddhanta mówi, że matką całego ateizmu jest właśnie agresywny intelektualizm. Lecz tutaj, w Polsce w większości nie macie tego problemu. Mimo to Polska znana jest z paru inteligentnych osób. Użyjcie więc inteligencji, aby zrozumieć tę zasadę. Wtedy wszyscy możemy stać się mistrzami duchowymi. Śrila Prabhupad wyraził to bardzo jasno. Powiedział, że chce aby wszyscy jego chłopcy i dziewczęta byli mistrzami duchowymi. Jednakże etykieta jest taka, że dopóki mistrz duchowy jest obecny, przyprowadzasz do niego uczniów czy aspirujących uczniów. A kiedy on odejdzie możesz sam inicjować. Praktycznie więc, uczycie się teraz jak zostać mistrzem duchowym. Mówcie ludziom o Krysznie, wskazujcie jak mają praktykować świadomość Kryszny. To jest właśnie praca guru. Róbcie tak dalej, praktykujcie bardzo szczerze i poważnie, a z biegiem czasu zostaniecie rozpoznani jako mistrzowie duchowi. Ale nie będziecie czuć się inaczej niż przedtem. Będziecie robić to samo, co przez całe swoje życie. Mam na myśli ten czas, gdy byliście w świadomości Kryszny. Wszystko jest tak samo, bez żadnej różnicy. Ponieważ nawet jeśli mistrz duchowy jest obecny, nie zawsze jesteście z nim, jest jakaś rozłąka.



Kiedy Pan Caitanya podróżował po Południowych Indiach, instruował bramina Kurmę o tej zasadzie. Ten bramin chciał opuścić dom, wioskę i wszystko i udać się w podróż z Panem Caitanyą. Lecz Pan Caitanya powiedział mu: ,,Nie, zostań tutaj i stań się guru.'' I dodał jeszcze: ,,Jeśli będziesz powtarzał właściwie, uchronisz się od wpływu światowego życia. Zawsze więc istnieje niebezpieczeństwo, ponieważ jest to królestwo mayi. Nie musimy robić wysiłku, aby być w mayi. Skoro tylko porzucimy Krysznę, automatycznie znajdziemy się w mayi. Ale Pan Caitanya zapewnił tego bramina: ,,Nie dotknie cię wpływ świata, o ile przyjmiesz ten proces bez żadnej chęci zadowalania zmysłów.'' ,,Wtedy''- rzekł Pan Caitanya- „spotkamy się ponownie czyli połączymy się na platformie duchowej.'' Jeśli więc nawet nie mamy vapu czyli fizycznego towarzystwa, nadal możemy mieć towarzystwo na platformie duchowej. W ten sposób czujemy, że Śrila Prabhupada nas chroni. Mamy tak wielu uczniów, ale nie myślimy że jesteśmy kimś szczególnym. Wy tak możecie myśleć, ale ja.... Ponieważ mam związek na wyższej platformie, rozumiem jaka jest moja pozycja. W porządku. Możecie tak myśleć. Waszym obowiązkiem jest myślenie, że mistrz duchowy nie jest zwykłą osobą, że jest wolny od wad zwykłej, uwarunkowanej duszy. Dzięki takiej wierze będziecie w stanie słuchać we właściwy sposób. Taki jest właśnie system. Opowiem wam historię- kiedyś słyszałem jak matka jednego z bhaktów rozmawiała ze Śrila Prabhupadem. Zaczęła mówić: ,,Swamiji, czy wiesz, że ci młodzi chłopcy i dziewczęta tak naprawdę wielbią cię?'' A Prabhupad odpowiedział: ,,Tak, taki jest nasz system. Ja również wielbię mojego mistrza duchowego.'' Dla Prabhupada było naturalne to, że był wielbiony, gdyż oni nie wielbili go w oddzieleniu od tradycji sampradayi.

Tego ludzie nie potrafią zrozumieć- jak to jest, że wielbimy osobę. Myślą, iż jest to bardzo niebezpieczne, gdyż zgodnie z własnym osądem widzą, że każdy jest ułomny. Widać zresztą w praktyce, że jeśli wielbimy zwykłą osobę, ona się w końcu degraduje, jak Elvis Presley czy ktoś taki. Znacie w Polsce Elvisa Presleya? Ponieważ wielbiło go tak wiele osób coraz bardziej się degradował, ponieważ przyjmował to na siebie a to staje się w końcu ciężarem. Ludzie dostawali obłędu z tego powodu. Dlatego też wszystko należy oddawać swemu guru. Wówczas można naprawdę zrozumieć znaczenie Bhagavad- gity, zaś znaczenie jest takie: ,,ma sucah..., nie martw się, Ja zatroszczę się o ciebie. Po prostu podporządkuj się Mi i nie martw się. '' W ten sposób wielbienie wznosi się coraz wyżej do Kryszny, zaś Kryszna może przyjąć całą oddawaną Mu cześć i nie zachwieje to Nim w żaden sposób, ponieważ Kryszna zasługuje na wielbienie. Mamy tu najważniejszą rzecz- naszą miłość i jeśli oddamy ją Krysznie za pośrednictwem mistrza duchowego, będzie ona coraz bardziej wzrastać i wzrastać. Jeśli ofiarujemy ją jakiejś zwykłej osobie albo jakiejś tymczasowej rzeczy jak państwo, firma czy coś innego, nie będzie to miało możliwości dalszego rozwoju. Poczujemy frustrację i również osoby, które obdarzymy miłością będą czuły się sfrustrowane. Czy macie jakieś pytania?

Pytanie: Guru Maharadża mówił na porannym wykładzie, że mistrz duchowy jest na platformie madhyama adhikari, ale jak wiemy, madhyama adhikari nie jest osobą, która ma doskonałą wiedzę, lecz ma wiarę. Jak więc zrozumieć, że guru jest doskonały, jeśli nie jest na tej platformie?

Odpowiedź: Dlatego też powinien być bardzo uważny, aby powtarzać instrukcje doskonałej osoby. Tym sposobem nie będzie to jego wiedza, ale wiedza, którą otrzymał z doskonałego źródła. Wówczas będzie chroniony, zaś osoby słuchające go również odniosą korzyść. Ale jak już mówiłem, mamy tendencję, aby coś dodać lub ująć. Dobrze jest więc zawsze pamiętać jakie jest nasze pochodzenie, że przychodzimy ze świata materialnego i poprzednio angażowaliśmy się w grzeszne czynności, ale zostaliśmy ocaleni dzięki łasce naszego guru. Wówczas pozostaniemy pokorni i nie będziemy próbowali oszukiwać dodając coś czy odejmując. Istnieje w nas skłonność do oszukiwania.

Pytanie: W jakich krajach Guru Maharadża miał okazję nauczać?

Odpowiedź: Nauczałem w Ameryce, trochę w Indiach. Przez trzy lata w Japonii, ponad rok w Tajwanie. Przedtem, przez około rok nauczałem na Filipinach, wcześniej też trochę w Ameryce. Również trochę nauczałem w Ameryce Południowej. Niedawno byliśmy we Włoszech i Francji, oraz w Niemczech- dzięki łasce Kaśi Miśry.

Pytanie: Czy okres nauczania w Japonii był jeszcze za czasów Śrila Prabhupada? Czy Guru Maharadża był tam prezydentem świątyni czy robił sankirtan?

Odpowiedź: Tak. Przez jakiś czas byłem prezydentem, przede mną był nim Sudama. Prabhupad również odwiedził to miejsce.

Pytanie: Jak Guru Maharadża po raz pierwszy spotkał wielbicieli?

Odpowiedź: Pierwszym bhaktą, którego spotkałem był Bhurijan Prabhu, który nadal jest wielbicielem. Było to na uniwersytecie w Buffalo, gdzie studiowałem. Znałem go już wcześniej i kiedy zobaczyłem go... miał woreczek na japas w ręku. Podszedłem i zapytałem: Co ci się stało w rękę? Wówczas on wyjaśnił, że intonuje Hare Kryszna. Potem, na naszym uniwersytecie był wielki festiwal, na który przyjechał Allen Ginsberg i intonował razem z nami i wielbicielami. Poszedłem na to pierwsze spotkanie i również tańczyłem i śpiewałem. I na tym pierwszym spotkaniu pomyślałem, że jest to coś, co chciałbym poznać głębiej. Potem zaproszono nas do pobliskiego ośrodka. Poszedłem tam. Tańczyłem, a oni byli zdziwieni, że tak szybko zacząłem tańczyć. Byłem również bardzo przyciągany do prasadam. Jako student mieszkałem sam, nie gotowałem zbyt wiele. Jadałem jakieś masło orzechowe i morskie stworzenia, jakieś kanapki z tuńczykiem. Nie było to zbyt smaczne. Więc kiedy zobaczyłem, że prasadam jest tak wspaniałe, poczułem atrakcję. Tak więc, podobało mi się intonowanie i prasadam. Filozofia wydawała mi się dziwna.

Pytanie: Jak długo Maharadża robił sankirtan?

Odpowiedź: Pełnoczasowo rozprowadzałem książki przez pięć lat. Później byłem w Indiach, zajmowałem się life members- tam również była dystrybucja. Dawaliśmy im jakieś książki i oni zostawali sponsorami. Robiłem to przez kilka lat. Jestem pewien, że w przyszłości również będę rozprowadzał książki. Teraz jedziemy założyć nowy ośrodek nauczania, tylko kilku wielbicieli, tak więc będziemy rozprowadzać książki.

Pytanie: o Śrila Prabhupada

Odpowiedź: Teraz opowiem kilka historii z mojego towarzystwa ze Śrila Prabhupadem. Moje pierwsze wrażenie dotyczące Śrila Prabhupada było takie, że był bardzo, bardzo otwarty. Każdy mógł się do niego zbliżyć. Śrila Prabhupad chciał samodzielnie rozszerzać ten ruch. Stawał na głowie próbując w taki czy inny sposób przyciągnąć ludzi do świadomości Kryszny. I był bardzo szczęśliwy, kiedy przychodzili nowi ludzie. Wówczas zachęcał ich, obcował z nimi w bardzo przyjazny sposób. Chociaż czuliśmy, że był bardzo ważną osobą, poświęcał nam dużo czasu indywidualnie. To sprawiało, że czuliśmy się ważni. Byliśmy ważni w tym sensie, że byliśmy duchowymi istotami i Prabhupad chciał (przerwa w nagraniu) abyśmy odnieśli korzyść. I ponieważ czuliśmy, że on jest dobrze życzącym nam przyjacielem, nie czuliśmy się urażeni czy zagniewani nawet gdy próbował nas korygować. To była jego druga strona, był otwarty i ciepły lecz potrafił też być twardy i ostry.

 

 

 

 

Mysiadło, 10.06.2008r, Bhagavad-Gita 16.11-12

Demoniczna mentalność

„Wierzą oni, że zadowalanie zmysłów aż do końca życia jest pierwszą potrzebą ludzkiej cywilizacji. Wskutek tego, nigdy nie ma końca ich niepokojom. Związani siecią setek i tysięcy pragnień, opanowani przez pożądanie i złość, gromadzą pieniądze nielegalnymi środkami, mając na celu zadowalanie zmysłów.”

 

W Kali-yudze praktycznie ogromna większość ludzi ma demoniczną mentalność. Dlatego nie powinniśmy czuć się znacznie lepsi od tych zwykłych demonów zamieszkujących tę planetę, ponieważ praktycznie każdy myśli, że celem życia jest zadowalanie zmysłów. I oprócz łaski Prabhupada wcale nie jesteśmy lepsi od nich. Musimy zatem być współczujący wobec nich i przekonywać ich, że na dłuższą metę to zadowalanie zmysłów wcale nie jest dla nich korzystne, dlatego, że możemy pokładać nadzieję w swoich zmysłach, ale z czasem zmysły stopniowo stają się słabsze i bezużyteczne. Dlatego też Bhagavad-gita radzi, żeby nie czerpać przyjemności z tego, co ma swój początek i koniec. Zgodnie z naszym przeznaczeniem przyjdzie do nas odpowiednia ilość przyjemności, jak również przyjdzie do nas odpowiednia ilość kłopotów. Mimo to powinniśmy się z tego nauczyć, że ten materialny świat jest niebezpiecznym miejscem. Dlatego, że dla zadowalania zmysłów ludzie są gotowi zrobić wszystko. Owładnięci pożądaniem i złością mogą być bardziej niebezpieczni niż dzika bestia.

Wiemy o tym, w jaki sposób tutaj, w Polsce, tyle niewinnych osób było torturowanych i zabitych. Tylu Żydów było wywiezionych do Auschwitz. I nie tylko. Więc to jest materialny świat: nie możemy powiedzieć, że jest tu miło i spokojnie – w jednej chwili wszystko może się zmienić. A nawet jeśli nie grozi nam niebezpieczeństwo ze strony innych żywych istot, to zawsze zagraża nam natura oraz nasz własny umysł i ciało. Pojawia się tyle problemów. Możemy źle stanąć, przewrócić się i połamać kości. Dlatego też Śrimad Bhagavatam mówi, że na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo. Padam padam yad vipadam na tesam. (ŚB 10.14.58) Na każdym kroku może wydarzyć się jakaś katastrofa. Dlaczego zatem nie odnaleźć naszej prawdziwej jaźni, która jest odmienna od tego ciała i umysłu? Kryszna daje tak wspaniałe informacje o tym, że dusza nigdy nie umiera. Możemy być uwolnieni od tylu niepokojów po prostu akceptując tę pierwszą zasadę życia duchowego. Następna zasada jest taka, że skoro nie jesteśmy tym ciałem, tylko duszą, to jaki jest nasz obowiązek? Jeśli mówisz, że powinienem porzucić plany dla zadowalania zmysłów, którymi byłem pochłonięty, to cóż powinienem robić?

Niektórzy ludzie mówią: po prostu nic nie rób. Ale jak to możliwe? Jeśli nie będę robił planów w celu zadowalania zmysłów, mój umysł i tak będzie coś planował. Dlatego prawdziwe życie duchowe polega na tym, że robimy plany jak zadowolić Krysznę. I Kryszna mówi, że nikt nie jest Mu bardziej drogi niż ten, kto tłumaczy tę Bhagavad-gitę niewinnym. Oczywiście nikt nie jest zupełnie niewinny, bo nie byłoby nas tutaj, w materialnym świecie. Ale Prabhupad powiedział, że możemy to sprawdzić: niewinny oznacza, że ktoś jest gotowy od nas słuchać. Więc wiele osób w tej części świata jest przynajmniej na tyle niewinnych i możemy im wytłumaczyć trochę filozofii. Zachęcić ich do wzięcia jednej z naszych książek. I w ten sposób stopniowo ruch Śrila Prabhupada się rozprzestrzeni. I kiedy ludzie przekonają się: "o, ci wielbiciele są tacy szczęśliwi, tacy spokojni" i posłuchają ich, to wtedy coś się zmieni. Więc w niedostrzegalny sposób, kiedy sami stajemy się wyzwoleni, możemy też wyzwolić swoich rodaków. Nie mechanicznie, ale dzięki łasce Pana. Tak samo, jak dzięki łasce Pana i Jego reprezentanta, Śrila Prabhupada, możemy zrobić duchowy postęp, tak dzięki łasce Pana, który jest w każdym sercu, takie osoby mogą zostać skierowane aby przyjść i znaleźć u nas schronienie. To nie jest tak, że to my będziemy robić uczniów, czy będziemy dawać to schronienie, ale Kryszna pokieruje ich tak, żeby tu przyszli słuchali.

Po prostu przez słuchanie w nastroju podporządkowania, można zostać przekonanym. Dlatego, że te tematy są bardzo rozsądne. Nikt nie może tego pokonać. Gdziekolwiek się udajemy, wyzywamy, że chcielibyśmy usłyszeć lepszą filozofię, ale nikt nie ma lepszej filozofii. Kto ma wyższą koncepcję niż Radha Kryszna i miłość małżeńska? Mają bardzo wąskie zrozumienie Pana i Jego czynności. Mamy więc największą filozofię, najlepszy proces zbliżenia się do Pana, wszystko to jest dla nas bardzo pomyślne. Po prostu musimy się na to zgodzić, a wszystko inne będzie podążać. Ale ponieważ również mamy demoniczną mentalność, nie zgadzamy się. Dlatego też Śrila Bhaktisiddhanta mówił, że musimy bić umysł butem. Dlatego, że inaczej umysł stanie się naszym wrogiem. Dlatego też powinniśmy z inteligencją kontrolować umysł i bardzo poważnie podjąć ten proces, który dał nam Śrila Prabhupad. Proces ten jest bardzo prosty, nie jest to jakaś wielce wyrzeczona rzecz.

Intonuj, tańcz i przyjmuj prasadam. Dyskutuj wspaniałą filozofię. Oglądaj piękne Bóstwa. Obcuj z najlepszym towarzystwem. Wszystko jest bardzo korzystne, ale nasz umysł ciągle będzie się sprzeciwiał. Będzie chciał wynajdować błędy w wielbicielach i z tego powodu nie będziemy w stanie utrzymać się w ich towarzystwie. Porzuć więc tę mentalność wynajdywania błędów i zobacz dobro we wszystkich.

Jest historia z Mahabharaty, która ilustruje ten punkt. Dronacarya był nauczycielem zarówno Yudisthiry, jak i Duryodhany. Wezwał ich kiedyś przed swoje oblicze i rzekł: "Yudisthiro, chcę, żebyś poszedł w świat i znalazł jednego złego człowieka. A ty, Duryodhano, idź i znajdź jednego dobrego człowieka." Po jakimś czasie obaj wrócili do swojego nauczyciela i Duryodhana zdał raport: "Szukałem wszędzie, guruji, ale nie znalazłem nikogo dobrego. Każdy ma w sobie coś złego." I Yudisthira również zdał raport: "Szukałem wszędzie, ale nie znalazłem nikogo złego. Każdy ma w sobie coś dobrego." Wtedy Dronacarya powiedział: "Duryodhano, twoje poszukiwania się skończyły. Oto jest Yudisthira. Yudisthiro, twoje poszukiwania również się skończyły. Tutaj jest Duryodhana."

Jeśli szukamy błędów, to znaczy, że jesteśmy przykryci błędami. Oczywiście to nie znaczy, że powinniśmy być naiwni, ale powinniśmy starać się widzieć to dobro. To jest ta cecha, która przyciągnęła tylu ludzi do Prabhupada. Kiedy zauważył w kimś coś dobrego, rozdmuchiwał to niczym iskrę, aż cecha ta stawała się jasna i widoczna. I każdy czuł: "Prabhupad widzi prawdziwego mnie, to, co jest we mnie najlepszego." Dlatego byliśmy szczęśliwi będąc Jego przyjaciółmi angażując się w służbę dla Niego. I kiedy podpisywał swoje listy: "Twój zawsze dobrze Ci życzący", to każdy czuł, że rzeczywiście płynie to z głębi Jego serca, że jest nam zawsze dobrze życzącą osobą. I nawet jak nas karcił, to zawsze mogliśmy przyjąć, że ciągle jest osobą, która nam dobrze życzy. Chce, żebyśmy stali się lepszymi wielbicielami. I w tym nastroju możemy poruszać się po świecie bez niebezpieczeństwa. Kogokolwiek spotkamy, możemy mówić mu o Krysznie.

Czy ktoś ma jakieś pytania?

Pytanie: Co to praktycznie znaczy, że mamy robić plany na porzucenie zadowalania zmysłów?

Odpowiedź: Nie możemy tego zaprzestać, więc musimy rozpocząć lepszą rzecz. Naturą umysłu jest planowanie. Zatem rozwiązaniem jest robienie planów na pomaganie Śrila Prabhupadzie, abyśmy stali się kwalifikowani, żeby wkroczyć do świata duchowego. I wtedy możemy porzucić te gorsze plany. Np. możemy z inteligencją planować, ponieważ wiemy, że Mangala-arati jest dobre, więc jeśli pójdziemy na Mangala-arati, to nasz dzień będzie lepszy. Więc możemy zrobić plan, jak udać się na Mangala-arati. Wtedy możemy coś dostosować, zmienić nasz grafik, zmienić coś w życiu; tak jak Rasala Prabhu to zrobił. Zrobił plan, jak przychodzić na Mangala-arati i teraz przychodzi. W przeciwnym razie można robić plany, jak iść cieszyć się do nocnego klubu, albo obejrzeć najnowszy film, albo pójść do teatru. I wróci się późno i nie można pójść na Mangala-arati. To jest twój wybór, jakie plany chcesz robić. Ale jeśli robisz plany, jak służyć Krysznie, to tracisz zainteresowanie innymi rzeczami. Dlatego, że otrzymujesz wyższy smak. Tak jak ja zrobiłem plan, bo chciałem tu przyjść i poprowadzić arati. Musiałem się wcześniej wykąpać, nałożyć tilak, przyjść na czas. I robiąc to czuję się bardzo zainspirowany, szczególnie, że przyszło tylu wspaniałych wielbicieli. Dlatego to jeszcze wzmacnia moje duchowe planowanie. I wtedy nie będę robił planów, żeby pójść do kina, bo czuję się lepiej w takiej atmosferze. Kino jest pełne przemocy i seksu, to niepokoi twoje powietrza życia, nie możesz być spokojny. Ale w takiej atmosferze możemy być bardzo spokojni. Czyż nie? Mucukunda Prabhu jest tutaj. Miło cię mieć znowu w naszej obecności. Ktoś jeszcze?

Pytanie: Moje pytanie, czy też – jak mówi Maharadża – komentarz, jest taki, że Maharadża mówił o tym, że Śrila Prabhupada podpisywał swoje listy "zawsze dobrze ci życzący". Więc ja tak rozumiem, że nie tylko musimy z inteligencją widzieć, co jest dla kogoś najlepsze, żeby pomóc mu się stać lepszym wielbicielem, ale faktycznie musimy mieć w sercu taki nastrój, żeby pomóc komuś, żeby nasza pomoc była z drugiej strony ciepło przyjęta czy zaakceptowana.

Odpowiedź: Tak, nauczający musi tak myśleć, że podejmuje te działania dla korzyści upadłych dusz. W przeciwnym razie jak mógłby kontynuować? Ktoś jeszcze?

Pytanie: Moje pytanie jest takie, że jakiś wielbiciel może nie być doskonały w stu procentach, ale i tak może wrócić do świata duchowego i dzięki łasce Śrila Prabhupada osiągnąć pełną doskonałość, więc jak to się dzieje?

Odpowiedź: Lecz z drugiej strony Śrila Prabhupada powiedział również, że jeśli utrzymujesz chociaż jedno materialne pragnienie, to musisz powrócić. Ale możemy zrozumieć, że dzięki Jego łasce będziemy w stanie porzucić materialne pragnienia. To jest ten ogólny system. Sadhana-bhakti. Może też być krpa-siddhi, ale to jest coś niezwykłego. Więc wszystko jest dla nas łaską Śrila Prabhupada, dlatego że On dał nam ten proces, proces dzięki któremu możemy rozwinąć nasz związek z Kryszną. Jest odnośnie tego jeszcze jedna taka bardzo dobra rzecz. Byłem niedawno na warsztatach japa z Sacinandą Swamim i on zwrócił uwagę na taki punkt, że zazwyczaj mówimy o świadomości Kryszny jako o procesie, ale on powiedział, że woli myśleć o tym jako o związku. Intonowanie nie jest tylko procesem, ale jest to związek. Związek z Kryszną, który staramy się pogłębić przez szczere intonowanie Jego świętych imion. Tak jak związek między dziewczyną a chłopakiem staje się głębszy, jeśli rozmawiają, wymieniają między sobą zachęcające, miłosne słowa. I jeśli będziemy intonować imiona Kryszny z miłością, wtedy ten związek będzie się stawał coraz głębszy. Więc to nie jest po prostu mechaniczny proces.

 

 

Kraków, Śrimad Bhagavatam 3.21.21


Date: 2016-03-03; view: 205


<== previous page | next page ==>
Nasz program jest taki, jakim dał go nam Śrila Prabhupad | Pragnienie determinuje to co osiągniemy
doclecture.net - lectures - 2014-2017 year. Copyright infringement or personal data (0.009 sec.)